11:17

Nie znam milszego sposobu...

... na uczczenie Wiosny :)

Działeczka rodziców, dzikowschodnie rześkie powietrze, lajtowe pifko, słońce, zieloniutka trawka, kolorowe buty szmaciane, no po prostu pełen relaks. 




Ach, no i sanglasy na nieumalowanym ryju:


Uwielbiam taki sybarycki lajfstajl, haha, następnym razem ogarnę dodatkowo hamak, słomkowy kapelut, więcej piwka, i którąś kumpelę na ploty... <3

Łeee, następny raz dopiero w lipcu, buuu.... :/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komciaj śmiało, komcionauto :*

Copyright © 2016 teo.nana.kat , Blogger