20:17

Long bob aka lob aka bluntbob - Toyadzi wykon.

Long bob aka lob aka bluntbob - Toyadzi wykon.
Muszę przyznać, że ten fryz jest naprawdę świetny i to była jedna z lepszych włosowych decyzji w długim czasie, zaraz po rezygnacji z farbowania prawie dwa lata temu. Można nosić na pierdyliard sposobów, z półszogunem, fullszogunem, przedziałkiem na środku lub z boku, rozpuszczone, proste, pogięte... co kto lubi. W długich strzępach różnej długości wkurzało mnie już wszystko - zmechacone końcówki, konieczność codziennego(!) aplikowania im od 1/3 bogatej maski, inaczej kołtun po myciu murowany... żeby jeszcze wyglądały jakoś powalająco, ale niestety - zazwyczaj nosiłam po prostu niedbałe "jajo" na czubku, bo fruwające przy twarzy wycieniowane wiechcie działały mi na nerwy. Teraz są w 95% naturalne niefarbowane, więc nawet nie potrzebują każdorazowo odżywki, Tangle Teezer sunie po pasmach bez nieprzyjemnych "zakłóceń" . Podsumowując, zadowolonam bardzo :)








12:12

Hair inspo - lob/blunt bob :)

Hair inspo - lob/blunt bob :)
Ostatnio łaziła za mną maniacko taka fryzura. Zdecydowane cięcie, ale jakże kobieco! :)
...a że radykalne cięcia i zmiany służą mi ostatnio w życiu... postanowiłam pójść za ciosem. Efekt mnie zachwycił - moje włosy są wreszcie równej długości, naturalne, zdrowe i lśniące. Foty później, na razie inspiracje:

18:49

InstaMix vol. 3 :) Duuuzio.

InstaMix vol. 3 :) Duuuzio.
To ja w wersji "łysej" tj. bez rzęs bez brwi bez niczego :) Aha, i przed podcięciem końcówek włosów :)


Lubię se puszczać bańki mydlane, a co.


I czasem se lubię do teatru pójść. "Szalone Nożyczki" wymiatają!


Czekam na zabieg usunięcia potencjalnie niebezpiecznego znamienia ze skóry.


Spontan - McFlurry <3


Pierwszy ałtfit wiosenny.


Sandacze River Island upolowane w lumpie za 13 zł. W tle szkolne oksy.


Naklejki wodne na szpony.


Ałtfit wiosenny po raz drugi!


Uziemienie:


Bukiecik od własnej, rodzonej Progenitury:


Toy wdupca pianki marshmallows:


Spacerek nad wodom:


Wylazła na cypel i się cieszy:


Pazury hybrydowe kolor bakłażanowy:


Boski koktajl ze szpinakiem i masłem orzechowym...


Kubek tak absurdalny, że aż zajebisty.



Jak se wyśrubujesz kontrasta toś pienkna. Nawet.


Ooojtam ojtam. Ostatnio lubię taki mejkap, że brwi w wersji HD, a łoczi łyse gołe.


Lowciam Allegro. 30 ml oryginalnej Estee Lauder "Beyond Paradise" za 40 zeta z przesyłką... :D


Maluję jajca.


A takam zadumana. Lol.


Hybrydzioszki Zioma mego:



Yep, w sekach ostro zyskuję na rozsiewaniu nimbu intelektu... my ass. Od czerwca prawdopodobnie będę nosić oksy na stałe.



Moje własne hybrydziaki:


Toyad & wielkanocny hangover:



Zielone szejkusie:


Ulubione masthewy wszechczasów:


Nowy czasomierz:


Dzisiejsze plenerowe wygłupy wiosenne:






Rekwizyt motyloidalny pożyczony z firanki.

Wot wsjo.

Do następnego!
Copyright © 2016 teo.nana.kat , Blogger