13:58

Dredloky wełniane hendmejd.


JAK ZROBIĆ.

Potrzebne będą:  wełna czesankowa do filcowania, gar wrzątku, mata bambusowa do sushi (Piotr i Paweł, 3,50 PLN), mydło naturalne jakieś najlepiej, duuużo ręczników których nie żal ewentualnie zapaprać, duuuuuuuuużo wolnego czasu, nie zaszkodzi tyż mieć rękawiczki gumowe i szczypce z metalu.

Zakupić wełnę czesankową do filcowania w wybranym kolorze. Lepij wincyj niż mnij, wiadomka. Ja kupiłam via Allegro, około 500 gram, 2 kolory na próbę - brąz i "ciemny karmel". Brąz lepiej się wkomponował i mniej odcinał od plecionek, choć przez zakichane ombre na końcach i tak waliły po oczach... A zatem. Jak ufilcować sobie dredki? Macie już wełnę, bierzecie długaśne pasmo, tniecie na pół (chyba że łakniecie dredloków po kolana...), dzielicie na kilka odpowiedniej grubości mniejszych pasemek. Gotujecie gar wody, do wody zeskrobujecie nożykiem trochę zwykłego mydła (jakiś biały jelen czy inny badziew), wot tyle, żeby się zrobiła mleczno-mętna. Przygotowujecie stacyjkę filcującą w postaci ręcznika i maty. Bierzecie pasmo, nurzacie we wrzątku, najlepiej przytrzymać chwilę, trza też uważać, coby się nie poplątało, bo wtedy kaplica. Wyjmujeta (przydatne szczypce), odsączata, kładzieta w matę i rolujeta zawzięcie. Na ręczniku. Każdy każdziutki fragment dokładnie. Znów maczata w wodzie. I znów rolujeta. I tak w kółko do porzygu. W międzyczasie moszna posłuchać se z jutuba jakichś prorozwojowych spiardolin, coby podtrzymać funkcje mózgowe. Ładnie utoczone dredki składamy na pół (powinny mieć ok. metra długości) i wieszamy np. na bieliźniarce. Schnie toto ok. 12 h. Jak już naciulamy 40-45 sztuk, można celebrować fajrant :) 

JAK ZAINSTALOWAĆ.

Dzielimy łeb na sekcje jak do dredów/warkoczyków, sekcję na pół, kładziem w nią dredloka, przypinamy jedną połówkę do łba coby się nie majtała, a drugą zaplatamy z dwoma pasmami naszych własnych herów w warkoczyk ciasny. Zabezpieczamy minigumeczką... najlepsze są ponoć takie do wiązania grzywy końskiej, he he, ja się zadowoliłam takimi szajskimi z Pepco. No i jedziemy cały łeb. Najlepiej mieć kogoś do pomocy, wtedy w godzinkę mamy baniak jak Predzio ^^

JAK UŻYTKOWAĆ. Niby normalnie, ale... Trzeba się przyzwyczaić zrazu. Dziwnie spać. Włosy "ciągną" i "swędzą" przez parę pierwszych dni. Mycie - MASAKRA. Jak się to nasączy wodą to waży tonę. Schnie cały dzień. Trzeba uważać, żeby zbytnio tym nie tarmosić u nasady, bo warkoczyk może się poluzować.

Za to mnogość bajeranckich fryzur z tak długich tentakli jest zaiste powalająca! :D Zwykły kok wygląda genialnie, chustki, kolczyki, wszystko dostaje +50 do charyzmy instant :)

Uwaga: zapomnijcie, że wciągniecie przez łeb t-shirt z ciasnym otworem na szyję. Ale spoko, takowe i tak są beznadziejne i rozchełstany dekolt rządzi ;)

JAK ZDJĄĆ. Ciachasz gumeczki (szkoda dziubdziać po dobroci), rozplatasz włosy, dredki kitrasz na lepsze czasy. Można je wyprać w pralce, ale jest szansa że się nieco zbiją i skrócą, więc zalecam niską temperaturę i delikatny program. Po zdjęciu wyglądasz jak pudel do pierwszego mycia.


9 komentarzy:

  1. Wow, ale czad! Wygladaja jeszcze lepiej niz te pierwsze, podziwiam zaciecie do rolowania ;-) BIG HAIR to zawsze bylo moje marzenie, bozia przecietnej grubosci wlosiem poblogoslawila, na dredloki jednak za leniwam i wiekowo tez sie nie nadawam ;-) by mnie z biura wykopali, rzecz jasna z zazdrosci! hihi, super Predzio!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To som te same, ale się obkurczyły bo potraktowałam pralką, 40 stopni, mega wirowanko :/ Za to zbiły się elegancko. Mam zamówienia na następne komplety, ale jak se pomyślę o tym wielogodzinnym rolowaniu i bąblach na łapach, to mnie z lekka słabi... :P Sama planowałam wejść w posiadanie dredków uczciwą drogą kupna, ale jak zobaczyłam cenę, to wewnętrzny skąpiec wziął górę nad leniem :)

      Z tym wiekiem to chromolisz ździebkę... :P A ja co niby - że podlot jestem? :> Ale fakt faktem, do biura z Predziem, w naszym piknym a tolerancyjnym kraju, to tak średnio :) Choć moim skromnym zdaniem, Predzio uplecion w klasycznego francuzika + biurwa stajl, WOOOW.

      Usuń
    2. ja siedze w piknym tolerancyjnym Jukeju i wiem ze u mnie w robocie takie rzeczy by nie uszly ;-) na "prosbe" Big Bossa kolega musial sie pozegnac z kolczykami ( swoja droga wygladal jak pajac) ostaly mu sie jeno w sutkach bo pod koszula nie widac (akurat ;-))) i w jezyku bo mu Big Boss w gebu nie zagladal, jakbym sie zDredzila sensacyja by byla ze ho ho! Ale spokojnie, moja szalona dusza objawia sie w porypanych kolorach paznokci heh ale Tobie w dredziach piknie!

      Usuń
  2. Hyhy, predator :DDD Toyad ---> no my przeca młode som, mnie niedawno o dowód prosili, jak kupowałam alko ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Da się tym sposobem jakoś OMBRE zrobić? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że spokojnie by się dało - tylko trzeba by starannie kłaczki pomieszać.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  5. Marzę o dredach ale takich cienkich, max 1 cm grubości i długich 😊 ale sama ich raczej nie zrobię. Chciałam kupić ale wszędzie podwójne a ja chcę pojedyncze na gumce. Cóż marzenia nie zawsze się spełniają bo sama takich nie zrobię za mało mam czasu na to.
    Twoje są piękne, chociaż trochę za grube na mój gust, ale bardzo Cię podziwiam za cierpliwość i piękna pracę ❤

    OdpowiedzUsuń

Komciaj śmiało, komcionauto :*

Copyright © 2016 teo.nana.kat , Blogger