13:43

Insta Toyad Mix. Volume I

Nie wtulałam Wam tu chyba jeszcze swoich kwadratur z Insta? ^^ No, to taki miks z ostatnich paru tygodni. Motyw przewodni - DZIE TA WIOSNA. Korowód otwiera toyadzi skacowany bezmakijażowy dziób, ale zwróćta uwagę, że Toy jest na tle trawy i ma na sobie jeno tiszerciwo - a to był LUTY! :D


Last Christmas, wurwa.


O, Iwostinek, bardzo spoko - porzyska już po dwóch tygodniach czyściutkie, zmniejszone, fizys o wiele gładsza, jaśniejsza, bardziej jednolita - polecam, zwłaszcza jak ktoś ma cerę przypominającą fakturą krowi placek podźgany widelcem.


Aaale faaajnie, selfi srelfi:


Po ponad 10 latach namiętnego malowania krechy ajlajnerem ogarnęłam niezawodną technikę - pierwej szkic kredką, później tuszyk.


Tajemniczy Toyad postapokaliptyczny O,o


Resztki śniegu:


Pierwsze moje szponki hybrydowe.


Przebiśnieżki!


Drugie moje szponki pociapane hybrydą (przeze mnie ofkors, dlatego wykonanie dalekie od perfekcji - komuś potrafię jednakowoż pomalować równo i elegancko).


Yup. Przepyszne hamerykańskie Jelly Beans z białym winiaczem <3 Ulubiony smak to toffi popcorn czy jakoś tak :D

1 komentarz:

  1. KOnta na insta brak, ale jestem na bieżąco!! :) Kupuję hybrydy i Iwostin, baardzo! ;)

    OdpowiedzUsuń

Komciaj śmiało, komcionauto :*

Copyright © 2016 teo.nana.kat , Blogger