19:17

„Feel Free to Piss in the Garden” *

Dzisiaj oficjalnie stargałam z szafy ogromniaste pudło ze spódnicami i sukienusiami, z wielkim namaszczeniem poprzekładałam je na honorową półczynę W szafie, ogołoconą uprzednio z sierściuchowatych swetrzysk... Paszły won do pudła :D

Jeezu, z przerażeniem odnotowałam, że przez zimę poewoluowałam se niebezpiecznie w kierunku obłej foczki, toteż ostro wjeżdżam z restrykcyjnym planem naprawczym. Nie ma jakiejś wielkiej tragedii, bo z rozmiaru 34/36 poszłam w takie "ubite" 36/małe 38, no ale wiadomix, że jak tera położę na to lagę to obudzę się z ręką w nocniku i nieapetycznie budyniującym znad portek sadłem, a za młoda (tak, ZA MŁODA!) jestem na postawę estetycznie abnegacką. Zresztą, ja w ogóle uważam, że człowiek nigdy nie jest stary enaf, żeby wyglądać co najmniej dobrze... Plan naprawczy obejmuje głównie strząśnięcie tłuszczyku poprzez treningi kardio, poparte sensowną dietką. Nie żeby jakaś katorga, raczej w stylu "nie szkodzić" i "wspomagać". Dzisiaj już hasałam świeżo z rańca z Mel B, nawet mi się podoba - zmachałam się odpowiednio, ale ćwiczenia nie są jakieś udziwnione, można bez większego problemu nadążyć. Spoko. Jestem dobrej myśli :)

Ogólnie jestem dobrej myśli, delektuję się samiuśkimi początkami mojej ulubionej pory roku, po której będzie... jeszcze ulubieńsza ^^ Mam dobry humor i energię. Choć nie wszystko jest dokładnie tak idealnie jak bym chciała, ale - jest naprawdę DOBRZE i nie wydziwiam, cieszę się z pozytywów, a ewentualnym negatywom zgrabnie ukręcam łby. 

Obejrzałam niedawno 'Only lovers left alive' Jarmuscha i... film wielce klimatyczny, zwłaszcza jeśli się gustuje w leniwej wampirzej obyczajówce, ale MUZYKA... Soundtrack podciął mi kulasy pod kolanami i jaram się jak dzika! Zresztą sam Dżarmusz jest członkiem zespołu SQÜRL, to tak gwoli ciekawostki. Muzyka bardzo specyficzna, ciężkie gitary, ale w wydaniu mroczno-leniwo-ambientowo-onirycznym, do tego orientalne wtręty, bardzo hipnotyczne, nastrojowe, refleksyjne, niekiedy "funeralne". No cudo! *.*

Polecam polecam.

Tak sobie myślę, że wkrótce wrócę z pościwami o moich łupach za złotóweczkę z Lumpello, bo multum się tego nazbierało, a przecież systematycznie zasilam garderobę nowymi nabytkami. Kto wypróbuje system "złotóweczkowy", temu prędzej ręka uschnie, niźli da za łacha kilkadziesiąt zeta w sieciówie. Zaoszczędzony hajs stokroć lepiej wydać np. na porządne buty czy utorbienie. Takie jest moje osobiste zdanie :)

A tera lep na łoczi. Samojeby komórczane z ostatnich dni :D






No i nowe galaktyczne lacze z TK MAXX:


No, to do następnego! :)

6 komentarzy:

  1. Muzyka faktycznie MEGA!! <3 Film pamiętam, że recenzja mnie zaciekawiła no i Tilda Swinton, klasa sama w sobie, więc ściągam! Czekam na zdjęcia z ciuszkami, drugie zdjęcie piękne!

    OdpowiedzUsuń
  2. O taaaak, posty z lumpkowymi łupami to jest to co lubię najbardziej! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jezusie naazareński to ile Ty masz wzrostu , ze 34? O_o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 168 cm :) I baaardzo drobnokościste "rusztowanie".

      Usuń
  4. Jezusie nazareński .... O_o

    OdpowiedzUsuń

Komciaj śmiało, komcionauto :*

Copyright © 2016 teo.nana.kat , Blogger