21:33

Lowe krowe, pisał byk.

Bawię się od dwóch dni telefonem, a raczej aplikacją do zdjęć o nazwie Retrica. Wyczytałam gdzieś, że to taki androidowy masthew dla amatorów samojebów, a że ze mnie twarda selfie queen, to się skusiłam... :P Do tej pory używałam Little Photo, Picsart, Pixlr-o-matic. Ale jak papróbowałam Retrica...WOW. Pozwólta, że zapodam przykłady:



To jest robione frontalną kamerką 3mpx! Nieźle, co? No i kompletnie nieumalowanam na tych fociach.

Tu też:


Tu sirota zaspana poranna drastycznie saute z mokremi włosy:


A tu już mejkapik lajtowy, przybasenowy:




Logo mię mierzi i zazwyczaj przycinam, ale tu akurat zostawiłam...

Nie wiem jak to działa, ale... no po prostu, mówiąc lapidarnie, RYŁO wychodzi korzystnie. Magia jakaś. A może kwestia rozmycia newralgicznych obszarów i wyostrzenia np. oczu... :) Enyłej, efekciarsko jest w opór i sprzyja produkowaniu hurtowych ilości samojebek. Mraux. 

No i wogle filterki kolorystyczne są milusie, polecam. Za darmo wersja podstawowa. Mnie wystarczy póki co.

P.S. Fszyskie foćki zmachane smartfonidłem Samsung Galaxy S3 i9305, frontalną kamerką 3mpx(!). 

***
Edit: Geniusz Toyad po miesiącu zabawy rozkminił, że to wkurzające logo da się wyłączyć... Lewy klawisz, watermark OFF ;)

6 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam też coś dobrego o VSCO, muszę obadać :)

      Usuń
  2. A telefon jaki masz jeśli można wiedzieć? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zachwycam i inspiruję się, tak bardzo! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozarażałam już większość dziewczyn w moim otoczeniu, małe gówienko a cieszy :D

      Usuń

Komciaj śmiało, komcionauto :*

Copyright © 2016 teo.nana.kat , Blogger