Brązowy eyeliner Miss Sporty - jakieś 6 zł. Bardzo fajny cieniutki aplikator (nie lubię pędzelków), jedynie kolor ciut zbyt sraczkowaty, mógłby być chłodniejszy... Ale to szczegół w sumie.
Pomadki - Eliksir Wibo nr 09, lekko śliwkowy odcień, oraz tzw. pomadka błyszczykowa Lovely, uroczy cukierkowy róż - obie ok. 5 zł. Fajne.
Pomadka, na którą się już od pewnego czasu czaiłam - półtransparentna Maybelline, cudny lekko łososiowy róż, w promocji niecałe 17 zł.
***




przeczytałam Twój komentarz pod moim postem o pasożytach, gratuluję odwagi! ;-)
OdpowiedzUsuńDzięki... Dość koszmarne doświadczenie, ale do cholery, tu chodzi o zdrowie :) Jak dobrze pójdzie, to wkrótce zwalczę główną przyczynę moich problemów ze skórą i kondycją psychiczną. Wow. TYLE ZYSKAĆ...;-)
Usuń