11:45

Serce mi ROSSnie.

Mini szoping z okazji, że promołszyn.





Brązowy eyeliner Miss Sporty - jakieś 6 zł. Bardzo fajny cieniutki aplikator (nie lubię pędzelków), jedynie kolor ciut zbyt sraczkowaty, mógłby być chłodniejszy... Ale to szczegół w sumie.

Pomadki - Eliksir Wibo nr 09, lekko śliwkowy odcień, oraz tzw. pomadka błyszczykowa Lovely, uroczy cukierkowy róż - obie ok. 5 zł. Fajne.

Pomadka, na którą się już od pewnego czasu czaiłam - półtransparentna Maybelline, cudny lekko łososiowy róż, w promocji niecałe 17 zł.

***

Zaspokoiłam głód mazideł do ust, powiedzmy...

***

Samojeb Zdziś.

2 komentarze:

  1. przeczytałam Twój komentarz pod moim postem o pasożytach, gratuluję odwagi! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki... Dość koszmarne doświadczenie, ale do cholery, tu chodzi o zdrowie :) Jak dobrze pójdzie, to wkrótce zwalczę główną przyczynę moich problemów ze skórą i kondycją psychiczną. Wow. TYLE ZYSKAĆ...;-)

      Usuń

Komciaj śmiało, komcionauto :*

Copyright © 2016 teo.nana.kat , Blogger