13:16

DOKĄDŚ, GDZIE NIE DORWIE MIĘ POBORCA PODATKOWY.

Zaprawdę zaprawdę, coraz częściej marzę o wydupieniu do jakiejś lepianki in the middle of fuckin nowhere, w jakimś mateczniku, generalnie DOKĄDŚ, GDZIE NIE DORWIE MIĘ POBORCA PODATKOWY.

***

Ostatnio podczas tranzytu w Krakowie udałam się do furty ze sklepikiem przy Loretańskiej 11. Nabyłam m.in. słynny balsam kapucyński, który zażywam od kilku dni. Ziołowo - żywiczny, 55% alkoholu, pali w przełyk (bo jakoś nie mogę się przekonać do obsiorbywania łyżki pełnej cukru skropionego balsamem). Ponoć multitalent prozdrowotny, ubija na śmierć "pasażerów na gapę", dezynfekuje dziób, leczy parchy skórne, reguluje pracę układu pokarmowego, wzmacnia ogólnie, podnosi odporność, dodaje wigoru niczym sanatoryjny romans, blablabla. Ciekawa jestem efektów, od razu zauważyłam poprawę przemiany materii.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komciaj śmiało, komcionauto :*

Copyright © 2016 teo.nana.kat , Blogger