17:01

Cynobrowe zupiszcze na jesienne smuciszcze.

Aaa, zupę żem machła. :)

Odczekam, aż dzieć powstanie z popołudniowej drzemki, i przystąpię do miksowania.

***

Już. 

Jest baaardzo specyficzna w smaku, wyrazista, pikantna, rozgrzewająca, z pewnością nie każdemu "podejdzie", ale ja dałam się zaintrygować.

400 g marchewki
1 średnia cebula
3 ząbki czosnku
kapka oliwy
2 pomarańcze (skórka i sok)
imbir
sól, pieprz

Cebulę drobno pokrojoną zeszklić w garnku na oliwie, dusić pod przykryciem parę minut, następnie wrzucić porąbaną marchewkę, rozgnieciony czosnek, zetrzeć trochę imbiru i skórkę z pomarańczy, zalać wodą, odrobinę posolić, przykryć i niech "perka" tak z 45 minut. Przestudzić, zmiksować/ zblendować, doprawić ewentualnie solą i pieprzem, rozcieńczyć sokiem z pomarańczy. Udekorować szczypiorkiem :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komciaj śmiało, komcionauto :*

Copyright © 2016 teo.nana.kat , Blogger