12:11

Teletubiś pedał. Teletubiś pedał. Teletubiś pedał.

Ha!

Nawet pykłam i odpimpowałąm okolicznościowe foty ze słuchafonem malowniczo uwieszonym szyi. Bo akurat wyszedł mi fajny mejkap, w którym zadawałam już ostro szyku w lokalnej Biedronce, przegrzebując banany... Aha, no i jeszcze przy bankomacie se ładnie powyglądałam. A co.


Przeto subiektywny wybór najbardziej kultowych Toyadzich kawałków wszech czasów. Lojalnie nadmieniam, że miłośniczki słitaśnego radyjkowego plumkania nie znajdą tu nic dla siebie... Osobiście preferuję mordownię i mrok of darkness, tudzież stare nieśmiertelne perełki, ale tak do kupy dominują tzw. "ciężej strawne" lub "zryte" klimaty. Bo tak lubię, co nie?

Pewnie jeszcze będę dorzucać, jak coś mi się przypomni, ale najważniejsze punkty są. Niektóre wyzwalają całe pokłady intensywnych wspomnień, myśli, skojarzeń; inne po prostu wybitnie sposobią mój zacny tył do paralitycznego dęsu.



 

1 komentarz:

Komciaj śmiało, komcionauto :*

Copyright © 2016 teo.nana.kat , Blogger