18:21

Hoo am Iy??

No i co... jakieś paskudne grypiszcze rozłożyło mię na łopaty, wykorzystując moment swoistej ...konfuzji psychosomatycznej. Damn! :/

Wczoraj w południe zdążyłam zaliczyć wizytę u fryzjerki zaznajomionej. Upierniczyła mi srogi kawał fryzury, ale jestem ukontentowana, bo mam już ok. 90% swoich zdrowiutkich naturalek, a odrośnięta grzywka została sprytnie zaaranżowana z resztą włosów poprzez subtelne wystopniowanie (żadnego strzępienia i degażówek), tył wygląda teraz o niebo lepiej i... gęściej. Teraz muszę je przez zimę podgonić z przyrostem, pewnie jakimiś dropsikami Calcium Panthotenicum lub Maxi Krzem. Może za jakiś czas zatęsknię za subtelnymi jaśniejszymi refleksami, ale farbowania całości już nie planuję - dopóki nie mam siwych... :) 

Ostrzegam, foty by webcam sprzed pięciu minut - zagrypiony bezmakijażowy Toyad w podomce:



:)

Z inszej beczki... Jak tam postanowionka i cele na nadchodzący rok?? :P Co z zeszłorocznymi..? U mnie całkiem nieźle, może bez jakiegoś szału, ale parę istotnych spraw ogarnęłam. Mam nadzieję, że 2015 uczynię swoją superbiczą... ;> Właściwie, to czemu by nie zacząć jechać z koksem jeszcze przed styczniem? :P

***

No i ten... przypomniałam sobie ostatnio o pewnej piosnce, której - jak na ckliwą, nie czarujmy się, POŚCIELÓWĘ - trudno jednakowoż odmówić uroku, a i wideło ładniutkie:


Posłuchały? Świetnie. A tera prędziutko na odmulenie jakiś Schranz :D








4 komentarze:

  1. eee to moje podomki wyglądają bardziej flejtuchowato coś za dużego, coś wystającego coś w powijakach, coś twórczo usmarowane kurkumą do tego nogi w getrach i japonki ;D pełen luz i nieposkromiona ciekawość czy mi w tym wygodnie. I co się kryje w zakamarkach fałd.
    Konfuzja psychosomatyczna? Brać się za nią! A co... niech psyche wie, kto nią włada - umysł świadomy. A mówiłam, brać witaminę D3? Mówię, zatem. Serio. Przy mocy D3 psyche nie powie "aaa siende se na chwile" i nie zalegnie, bo nie będzie osłabiona. Kuruj się, naturopatycznie przy okazji.
    A ja ciągle się boję postopniowac moje pióra, są dni kiedy mam na głowie burzę przy wysokoporach i sa takie kiedy sa oklapnięte i nie wiem które są normą, czy przypadkiem pocieniowanie wizualnie ich nie przerzedzi, nie zniosłabym takie widoku w lustrze.
    Niki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podomki to jest doprawdy aż wdzięczny temat na osobną notkę :D Wszystko to, czego brak mi jaj nosić "do ludzi" a jest odjechanym np. oczodajnym szarawarem indyjskim, przeznaczam na podomkę i jaram się swoim lookiem w czterech ścianach, haha. To na górze to podomka-chorowitka, nic specjalnego, bo "wypacam" choróbsko i muszę co parę godzin zrzucać mokre łachy.

      Witaminka De... no fakt, stoi w cieniu na półeczce i zapominam o niej :P

      Co do piór - moje są wybitnie wysokoporowate i rzeczywiście, albo mam szopę albo naleśnika. Cieniowania rozumianego jako strzępienie i przerzedzanie "degażówkami" broń Borze na takich kłakach! Ale już subtelne warstewki ciachane normalnymi nożyczkami to jakby insza inszość. Da się tak opanować kształt szopy, a włosy się nie "zeszmacą". Przynajmniej u mnie to tak działa. :)

      Usuń
    2. No to wpis o podomkach! Sekretne, wstydliwe odzienie na wiele domowych okazji jest super surowcem na materiał blogowy. Ja już nawet świadomie pokazuję się w tych łaszkach ludziom tylko przechodzącym przez dom w jakimś ważnym dla nich celu. A niech se popaczą jak wygląda rasowy domownik (nie domator) nawet jakby łaszki nosiły ślad wycierania paluszków z czegoś co miałam na rękach. A często to robię ;) i się tego nie wstydzę ...sama przed sobą ;) jak nikt nie patrzy. I wiem, że taka jest natura ludzka, pewnie z 99% ludzi tak robi bezpardonowo.
      Pomyślę nad tym cieniowaniem, nie wiem jak to wyjdzie, bo sama cieniuję i strasznie nie lubię efektu po "3-5 kucykach" takich sztywnych końcówek. Nosiłam kiedyś falowano-kręcone to cieniowanie strzepiaste sprawdzało się, teraz nie. Filimiki jutubowe znów przyjdą z pomocą.
      Niki

      Usuń
  2. U mnie to samo tylko nie cieniowanie w żadnym razie bo włos u mnie cieniutki i wiszący smętnie a po takim zabiegu jeszce bardziej biedniutki.Twoje włoski ładnie odżyły i zyskały na objętości.Co do kuracji włosowych polecam SPIRULINĘ z firmy GAL mi uratowała włosy a i na odpornośc też dobrze robi.Zdrowia życze -psia mama

    OdpowiedzUsuń

Komciaj śmiało, komcionauto :*

Copyright © 2016 teo.nana.kat , Blogger