10:44

Włosie z 2 maja. Apdejt.


Te blond końcówy haczą się przy rozczesywaniu strasznie... Zarzekałam się, że nie wycieniuję ponownie herów, ale coraz częściej mi to łazi po głowie. Po pierwsze, pozbyłabym się wszystkich tych zniszczonych rozjaśnianiem resztek i zostałyby mi gładkie zdrowe naturalki. Po drugie, całość równa plus plączące się przy ryju fafluchy z odrastającej grzywki - efekt ni w tyłek ni w oko. Po trzecie wreszcie... lepiej wyglądają dredy na wystopniowanych włosach... :>

Co mnie wielce raduje, to "plaga" baby hair, sypią się w obfitości, a to oznacza wyraźne zgęstnienie fryzury za czas jakiś. Juhu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komciaj śmiało, komcionauto :*

Copyright © 2016 teo.nana.kat , Blogger