17:22

Dredowate lachonaria!

Normalnie jaram się w opór...

 Piękna facjata i makijaż, dredy pasują idealnie:


Fejki, ale klimat dobry:


Kokon:





Najbardziej mi się podobają takie "chude" jak kabanosy:




Galapril wygląda bosko, choć jej dredy same w sobie podobają mi się średnio... No, ale twarz. Twarz to ma harataną dłutem Michała Anioła:








:)

Pojaram się, pojaram i mi przejdzie. Mam nadzieję... :>

***

To nie jest tak, że podobają mi się jak leci wszystkie zadredzione łby, bo mam "fazę" jak zbuntowana siusiara. Właściwie, to podobają mi się tylko estetycznie zrobione (i utrzymane!) dredy, komplementarne ze stajlem i ogólną estetyką danej persony. Facetom dredy generalnie pasują bardziej, taka prawda. Ja ogólnie nie "lecę" na gładko ogolonych pizdryczków będących ucieleśnieniem babcinego archetypu idealnego zięciunia... Taki mam jakiś "defekt" ale nie narzekam :)

U kobiet podobają mi się raczej drobne, smukłe, gęste, oczywiście długie, no i z "pędzelkami" na końcach... Nie podobają mi się bylejakie "baty" wyglądające jak koślawa kiełbasa z wiekowych krecich trucheł. No przepraszam najmocniej ewentualnych nosicieli za to malownicze porównanie, ale tak mi się to niestety kojarzy... :) 

Wyrosłam już, i to dawno, z dorabiania piździe uszu, czyli doszukiwania się i nabudowywania na wszystkim jakiejś wydumanej filozofii - a wiem, że niektórzy mają lekkiego jobla na punkcie szufladkowania innych, np. nosi dredy = słucha reggae, ma doczepiane dredy - blee feee, nie jest TRÓ (cokolwiek to znaczy?), nie uczęszcza do kościoła = czci Belzebuba. Itp. Histeryczna potrzeba identyfikacji z jakąkolwiek grupą czy subkulturą kojarzy mi się z nastoletnimi kompleksami i pryszczatym "buntem"... Natomiast postrzeganie świata wyłącznie na czarno-biało wydaje się domeną ludzi niezbyt rączych umysłowo. Wspominała o tym Galapril, że często obcy ludzie przez jej fryzurę biorą ją za kogoś, kim niekoniecznie jest.

Na deser filmik przepięknej i przeuroczej norweskiej mamuśki, która ma milusie, choć nie "tró" (AHH, "CZAR PRYSŁ" ZIĄ, CO NIE?) dredziska, i kupę dystansu, ale i respektu(!) do sprawy "dreadlock journey".

 

Kwestia tego, czy "białasy" mają moralne "prawo" nosić 'locs', wydaje mi się zbyt żenująca, by ją poruszać. Pieprzenie, że nie wypada Ci czegoś robić ze względu na kolor skóry to śmierdzący rasizm i tyle w temacie..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komciaj śmiało, komcionauto :*

Copyright © 2016 teo.nana.kat , Blogger