11:05

11 sygnałów, że masz do czynienia z "Judaszem" :)



Kilka wskazówek, jak rozczaić zawistnego i fałszywego człeka w otoczeniu, który dla niepoznaki mieni się Twoim ziomkiem. Ja na szczęście od dawna już cyzeluję swój czas i uwagę, ale za czasów syndromu Polyanny dałam się parę razy naciąć... Więc myślę, że to się może przydać moim młodszym Czytelniczkom.

* Przyjmuje się, że to zazwyczaj baby są tymi wrednymi i zazdrosnymi o konkurencję żmijami. Częściowo się zgodzę, jednak z moich obserwacji wynika, że niektóre współczesne "mendżajny" przewyższają samice w byciu atencyjną, wyrachowaną drama queen... :/ Takżetego...

1.) Jest dobrze, dopóki jedziecie na jednym wózku.

A kiedy Tobie się poszczęści, nagle "towarzysz niedoli" traci humor i ochotę na Twoje towarzystwo. Może sprawiać wrażenie dziwnie urażonego, sfochanego, wycofanego, pojawiają się elementy pasywnej agresji, np. uszczypliwe komentarze (w formie "żarcików").

2.) Plotkuje o swoich innych "ziomkach", ale i tak się z nimi buja.

Obgaduje przy Tobie nieobecne na spotkaniu osoby, np. mówi, że ta Maryśka to wygląda już jak stara matrona, a potem w komciu pod zdjęciem na fejsie pisze "Och, Marysiu, nic się nie zmieniłaś, wyglądasz na szesnaście lat!", a w bezpośrednim towarzystwie tych osób wydaje się słodki dla nich jak miód... Możesz mieć podejrzenia graniczące z pewnością, że Tobie także tyłek obrabia za plecami.

3.) Nie cieszy się SZCZERZE Twoim szczęściem.

Kiedy oznajmiasz radośnie o zdanym egzaminie/podwyżce/super pracy/ślubie/ciąży, ta osoba niby gratuluje, ale dość sucho i oschle, a uśmiech ma sztuczny, jakby przyklejony. W oczach dostrzegasz zimny błysk sztyletów.

4.) Traktuje Waszą znajomość jako wieczne pole do rywalizacji.

Zawsze musi Cię przelicytować. Kiedy zostaje w tyle pod jakimś względem, natychmiast odbija się to na Waszym kontakcie. Pojawia się  złośliwość, robienie łaski, lodowaty dystans. Kiedy to tej osobie wiedzie się obiektywnie lepiej, wszystko wraca na "właściwe" tory, a Ty wracasz do łask :) Te osoby nie znoszą, kiedy ktoś je przyćmiewa, idealnie by było, gdyby reszta stanowiła szare tło dla nich samych.

5.) Rozszyfruj enigmę, czyli OBRAZA MAJESTATU.

Żyjesz sobie, wszystko spoko, nie wadzisz nikomu, pewnego razu z głupa zagajasz CO TAM JAK TAM i wyczuwasz... FOCH. Kiedy pytasz, o co kaman, nie dowiesz się - masz się DOMYŚLIĆ. Masz się zamóżdżać i  zastanawiać, bo konkretów się nie dowiesz (bo racjonalnych przyczyn prawdopodobnie nie ma - a trudno, żeby zawistnik przyznał się do zawiści, prawda?).

6.) Nie wspiera Cię.

Kiedy wpadasz na jakiś odważny, ciekawy pomysł, który może zmienić Twoje życie na lepsze, natychmiast wynajduje srylion powodów, dlaczego Ci się nie uda, dlaczego lepiej sobie odpuścić, będzie piętrzyć jakże "obiektywne i racjonalne" przeszkody... A intuicyjnie czujesz, że to nieszczera troska.

7.) Z satysfakcją obserwuje, jak podejmujesz fatalne decyzje.

Dajmy na to, że masz wartościowy związek, ale jesteś na imprezie i jakiś mega atrakcyjny egzemplarz ludzki do Ciebie podbija. Prawdziwy ziom nie będzie patrzył spokojnie, jak narażasz swój związek - fałszywy ziom będzie miał ubaw po pachy i podsycał Twojego "ducha przygody", żeby później napawać się gruzami Twojego życia osobistego.

8.) Kopiuje Cię.

Kiedy zmieniasz styl ubierania, za chwilę ma taki sam. Kupujesz coś, a potem u tej osoby widzisz to samo. Wspominasz mimochodem, że ten Zenek z sąsiedniego działu to przystojny i fajny, ona mówi, że "eee taki sobie", a za tydzień widzisz ich razem.

9.) Wbija szpile z resentymentu.

Dostałaś mega drogi prezent od chłopa? Usłyszysz "BEZ URAZY, ale ja to bym nie mogła takich  rzeczy przyjmować, czułabym się jak dziwka". Kupiłaś sobie wreszcie coś wymarzonego, luksusowego, a słyszysz "W życiu bym nie dała tyle kasy za to." Pokazujesz nową sukienkę, w której czujesz się mega sexy, a słyszysz "hmm, chyba Cię pogrubia ten fason, nie uważasz?" Kiedy mówisz, że zapisałaś się na fitness, żeby wreszcie uporać się z nadwagą komentuje "po co, przecież dobrze wyglądasz, dzieckiem się lepiej zajmij" - Czaicie motyw :)

10.) Ma paranoję.

Uderz w stół, a nożyce się odezwą :) Kiedy rzucasz coś w stylu "niektóre osoby są mega fałszywe" natychmiast się obrusza "pijesz do mnie?!!" Kiedy zaśmiejesz się z inną osobą, od razu myśli, że obgadujecie JĄ. Wszystko bierze do siebie. Dorabia swoją "ideologię" do każdego Twojego gestu czy słowa.

11.) Z wtorku na środę zostajesz wrogiem publicznym #1.

Jeśli mimo szpili i "przestróg" osiągasz jakieś sukcesy, "szczujesz" w social mediach swoimi radosnymi fociami z tropikalnych wyjazdów, nie zdziw się, jak staniesz się czyjąś solą w oku. To Twoje nieznośne "epatowanie" zadowoleniem sprawi, że fałszywy ziomek rozpocznie 'smear campaign', rozpowiadając wszem i wobec z pozorowaną troską i smutkiem, że Ci teraz odwaliło, "ZMIENIŁAŚ SIĘ" (klasyk), teraz to nie pogada bo zadzierasz nosa... itp., itd.

Ok, a co zrobić po detekcji szczura w ekipie? Myślę, że wiecie :)

*
Photo by David Clode on Unsplash

2 komentarze:

  1. W moim przypadku to zawsze były baby, ale męska żmija zatruwała życie mojego przyjaciela... Najgorzej jak takie jednostki są spokrewnione lub drogą melanżu 😉 dołączone do rodziny, jak na przykład...bratowa, przekichane😣

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, spokrewnione lub "przyszywane" do rodziny żmijencje takoż znaju, niestety... :D

      Usuń

Komciaj śmiało, komcionauto :*

Copyright © 2016 teo.nana.kat , Blogger