20:58

Trwogi i nadzieje końca wie... roku.

Aaa, zrobiłam se prezenta falstarta z okazji, że niby Mikołaj... :) Szarpłam się przeto na serum ewokujące porost fieran ocznych Long 4 Lashes Oceanic... 8 dych, AŁA! No, ale rzekomo wydajne bardzo, a efekty rzucają publikę na kolana, więc dufam, że koszta się "zamortyzują". Mówiąc lapidarnie, pokładam w tym horrendalnie drogim gówienku doprawdy spore nadzieje i lepiej, żebym za parę miesięcy była zachwycona rezultatami. No!

Grunt, to dobra afirmacja, c'nie? Płacę kokosy, to wymagam, i ni ma bata w tej materii.

Jutro w brzasku zórz popełnię startowe foto do dokumentacji przebiegu "kuracji". Powieky mie ze starości wyłysiały, albo po prostu zakup Ardell Demi Wispies UNAOCZNIŁ mi z finezją łopaty nadupcającej o beton, jak to wachlarzyki przy gałach przydają człekowi powabu. Kminiłam w kierunku metody 1:1 i pochodnych, ale odstręcza mię przesadzony "efekt transwestyty" (wiadomix, że wiele zależy od kunsztu i warsztatu Pani Rzęsującej), możliwość doszczętnego zrujnowania moich własnych lichych kłacząt, uzależnienie od regularnego uzupełniania, no i, nie oszukujmy się, tania impreza to to nie jest.

Takżetego. Dam szansę temu nawozu... Fingers crossed! ^^

Aaa.

W temacie ubrwienia. Ostatnio z instagrama jakiejś makijażystki dowiedziałam się o tzw. 'scouse brow', czyli niepożądanym(!) efekcie podkreślania brwi, polegającym na zbyt siermiężnym zaznaczeniu zwłaszcza jej "początku". I faktycznie, odnotowywałam czasami, choćby i na sobie, niezbyt korzystny, graficzny wygląd brwi pomalowanych zbyt mocno, zbyt grubo i zbyt ciemno, szczególnie u samej "nasady" przy nosie. Ale przy gęstszych naturalnie włoskach moim zdaniem nie wygląda to źle. Jednak faktem jest, że warto mieć na to baczenie - gąsienice na czole mają wyglądać JAK ŻYW...PRAWDZIWE, a nie jak wytatuowane a już boszebroń naklejone ;)

Hmm. Tak się teraz zastanawiam nad tą focią... To już 'scouse' czy jeszcze nie? :| Bad bad scouse..? Zapewniam, że włoski po hennie mam całkiem gęste i wyraziste same w sobie, a cieniem podkreślam tylko zarys łuku... ale może ZBYT? Może kontrast ze skórą za duży i powinnam spróbować jaśniejszego cienia..?


Bo, kurczę... odkąd spadłam z konia jak Paweł Apostoł...no dobra, wcale nie spadłam... ale olśniło mnie znienacka, że przeskubańce są be i fu, jestem gorliwą apostolicą i koryfeuszką ciemnej, wybujałej i wyrazistej oprawy oczu. Ale może przeginam w drugą mańkę? Żesz foook...

Probsy córky młyniarza, lol. Sorry, już się ogarniam! :)

***
Edit: Wgryzłam się w temat i odrobinę odetchnęłam... ;) Jest pryncypialna różnica między High Definition Brow a Scouse Brow: brwi mocno podkreślone, mimo że dominują w twarzy, to opierają się jednak na widocznych, mimo podkreślenia np. cieniem, kłaczkach, zaś brwi 'liverpoolskie' są totalnie płaskie, lustrzane względem osi twarzy, jednolite, ostre, nierzadko czarne, całkowicie przytłaczają twarz i nadają jej komiczno-demonicznego charakteru. Klasyką gatunku jest, że są napaćkane po prostu na gołej, uprzednio wyskubanej z kłaczków, skórze... Yuk.

Na powyższej focie jest mocno podkręcony kontrast. Brwi wyszły mi może ciemne i przyciężkawe, zdecydowanie nie "na codzień", ale na wieczór mogły by oblecieć chyba... nie? Np. na czarnom msze! xD Wot, dżołk. Na codzień maluję się o wieeele delikatniej, tudzież wcale... :)

Cara ma naturalne gąsienice:


Audrey... niby mocny graficzny zarys jest, ale kłaczki też są, a całość wygląda okej:








3 komentarze:

  1. Mam bardzo zbliżone brwi,maziam je sobie brązem czekoladowym,po czym-po wyczesaniu- patyczkiem higienicznym wyzwalam niejako kilka krzaczorków,dla urealnienia zjawiska nadocznego.U mnie działa,oł jea,u Ciebie też gra,więc niepotrzebnie w nerwicę popadasz,szał jest:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, ojtam zaraz w nerwicę...;P Ale dychłam z ulgą, bo to właśnie o te krzaczorki kaman, co "uwierzytelniają" ;)

      Usuń
  2. Drogi Toyadzie: pozwolę sobie wysunąć przypuszczenie, iż musiałabyś się solidnie postarać, żeby wyglądać źle. Z krzaczastymi gąsienicami czy bez.

    OdpowiedzUsuń

Komciaj śmiało, komcionauto :*

Copyright © 2016 teo.nana.kat , Blogger