Chcę się jeno na szybkości podzielić moim niedawnym odkryciem w zakresie blogerek modowych. Otóż, blogerki modowe interesują mnie w 99,9% jak zeszłoroczne liście. Ale poszukując inspiracji trafiłam na Zoe. Zoe Alalouch:
Nosz karwia! Zoe ujęła mnie totalnie, bo:
- jej stylówki są frapującym mariażem nonszalanckiej bohemy z dandysowatą elegancją
- jest kapelusznikiem <3
- lubi trampki
- lubi warstwową biżu o etnicznym sznicie, niefrasobliwie miksuje srebro ze złotem i mosiądzem i w nosie ma, że "tak się nie robi" - i wygląda zajebiście
- jest jakaś taka inna - drobniutka, uśmiechnięta, rozczochrana, barwna i interesująca - w morzu napompowanych silikonem dziuń wyobciskanych bandażowymi sukienusiami, spozierających wzgardliwie znad odętych ostrzykniętych war - sorka, nic nie mam do tychże, ponad to, że zaczynają być męczącą me oczy sztampą (mój blogasek, MOJE ZDANIE, piss off, peace out)
No. I właśnie za czymś takim gały me tęskniły na pinterestach i inszych instagramach! :)

































Fanie i naturalnie.Ma laska styl,podoba mi się :)
OdpowiedzUsuńFajnie, a przy tym na luzie :)
UsuńJa tam zaglądam od wielkiego dzwonu, właściwie wszędzie jest tak samo, czy to w sklepach, czy na ulicach lub internetach. Z każdej stylówki coś bym wzięła: tu koszul, tam jeans i te połączenia <3 Coś mają w sobie te Francuzki! Że jest inaczej, tak hmm szlachetniej, niebanalnie..Obserwuję jeszcze Jolie Penderie na instagramie, ma troszkę podobny styl, u Jolie ubóstwiam jej włosy <3
OdpowiedzUsuńMnie najbardziej ujmuje to, że Zojencja potrafi "nadziubdziać" pstrych dodatków, a wszystko to razem wygląda spójnie i nobliwie... Są wyraziste kolory, ale całokształt nie jest kiczowaty i krzykliwy. Mus mi brać przykład, bo choć kocham czerń, to pasowałoby ją czasem podrasować jakąś domieszką.
UsuńRewelacja! Mój styl :) A przy okazji Toyad, chyba stałam się Twoją fanką.. Twoje teksty..bomba..Takim talentem i osobowością trzeba się dzielić :)
OdpowiedzUsuńBardzo, ale to BARDZO miło mi czytać takie komentarze! Dziękuję :))
Usuń