Wot, parę drobiażdżków:
- "romantycznościowe" giezło do spania Atmosphere
- pudrowo różowy top z falbankami
- t-shirt z psychodelicznym Jimmim
- zwyklasty top w neonowym limonkowym kolorze Tally Weijl
- zwykłe białe tiszerciwo
- dwuwarstwowa tunika bawełniano - tiulowa Sandwich
- zgrzebna dreso-kiecka z kapturem, trochę oversize
- czarna narzutka (?)
No i, korzystając z możliwości odbioru osobistego w Cocolita, ogarnęłam sobie dwa pędzle i bronzer do wyszczuplania pucułów:
:)
A na koniec... totalnie nie planowany, ale jakże udany zakup - miętowe sandałki z elilu.pl:
Są absolutnie UROCZE i dziewczyńskie i w ogóle je uwielbiam... :D











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komciaj śmiało, komcionauto :*