13:26

#Ratajkowski to szlondra!

Heh, taka parafraza refrenu piosenki, którą śpiewała Kasia Nosowska... Jak to szło? "Milena to dziwka - tak zwykli mawiać ci, co jej nie mieli, a bardzo chcieliby mieć..." Cóż, życiowe toto jak cholera, niestety.

W związku z chwytliwym hitem Robina Thicke (m.in. pospołu z Pharellem Williamsem) 'Blurred lines' zrobił się ostatnio szum wokół modelki o - ponoć - jakichśtam polskich korzeniach, Emily Ratajkowski. Dziewczę pląsa sobie przeto radośnie w teledysku do rzeczonej piosenki, odziane prawie zupełnie w nic (na YT wersja ugrzeczniona, na Vimeo unrated). A z racji tego, że  wybitnie "ma się z czym pokazać", wzbudziła większe zainteresowanie niż koleżanki z klipu. Moim skromnym zdaniem, nic dziwnego.

Patrzta:















Wiadomo, uroda to do pewnego stopnia rzecz gustu, ale doprawdy, pisać o niej, że jest "obleśna", "ohydna", "pospolita", że na pewno ma wszędzie silikon (baby) lub, że: pusta i głupia, dupodaja i lachociąg (chłopy), to chyba tylko w Polszy... Przykro to stwierdzić, ale 80% komentarzy od rodaków jest właśnie w ten deseń. Ehh... Banda sfrustrowanych Anonimowych Faperów i zakompleksionych Anonimowych ultrakrytykanckich Paszteciar, albo ogólnie, prymitywnych Anonimowych Nołlajfów, sorry. Ja tam nie jestem jakaś oczadziała na punkcie jej powabu i nie zamierzam jej bronić z pozycji "psychofanki" (lol), ale ludzie, opamiętajcie się trochę...

2 komentarze:

  1. Czasami jak widzę takie nawałnice komentarzy oceniających wszystko w drugim człowieku (często na bazie widzimisie), to się zastanawiam, czy społeczeństwo się nie za dużo naoglądało Idoli, Tap Madeli i innych "szoł", bo im się wydaje, że są jakimś "jury" w reality show i ich jedyna funkcja to dawać opinie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, z reguły im niższa samoocena, tym większa skłonność do jadowitego krytykanctwa. :/

      Usuń

Komciaj śmiało, komcionauto :*

Copyright © 2016 teo.nana.kat , Blogger